Narzędzia i usługi
Pozostałe informacje
Pozostałe aktualności
Protest mieszkańców Bobrownik
- 13-05-2020
- Autor: Artur Lawrenc
Od wtorkowego popołudnia trwa protest mieszkańców Bobrownik, którzy nie godzą się na to, że przez ich miejscowość w ciągu doby przejeżdża kilkanaście tirów, które zwożą materiał do rekultywacji dawnego wysypiska Dozametu. Ulica Wiśniowa została zablokowana przez mieszkańców.
Wczoraj do późnych godzin wieczornych i dziś od rana na miejscu była Burmistrz Otynia Barbara Wróblewska.
- Droga powstała za pieniądze podatników, którzy o nią dbają. Nie jest to nawierzchnia przystosowana do takiego natężenia ciężkiego transportu. Właściciel firmy wykonującej rekultywację zna alternatywny dojazd przez pola i wielokrotnie po naszych interwencjach deklarował nam, że będzie z niego korzystał. Przez rok nie zrobił jednak nic w tym kierunku, żeby utwardzić drogę gruntową i nadal kieruje swoje tiry przez Bobrowniki – mówi Burmistrz Otynia.
- Droga powstała za pieniądze podatników, którzy o nią dbają. Nie jest to nawierzchnia przystosowana do takiego natężenia ciężkiego transportu. Właściciel firmy wykonującej rekultywację zna alternatywny dojazd przez pola i wielokrotnie po naszych interwencjach deklarował nam, że będzie z niego korzystał. Przez rok nie zrobił jednak nic w tym kierunku, żeby utwardzić drogę gruntową i nadal kieruje swoje tiry przez Bobrowniki – mówi Burmistrz Otynia.
- Drugą sprawą są nasze poważne wątpliwości co do tego, czy zwożony na dawne wysypisko materiał sam w sobie nie jest niebezpieczny. Mieszkańcy doskonale pamiętają czasy sprzed około 20 lat, kiedy to szkodliwe odpady wywoził tutaj Dozamet i stąd obawy, które podzielam. Nie wiemy co tak naprawdę jest tutaj zwożone, a jeśli dodatkowo ciężarówki pojawiają się w nocy, to trudno, żeby nie było to podejrzane – kontynuuje B. Wróblewska.
Po interwencji Pani Burmistrz na miejsce przyjechali przedstawiciele powiatu z wicestarostą Waldemarem Wrześniakiem oraz pracownicy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska na czele z Inspektorem Mirosławem Ganeckim.
Po interwencji Pani Burmistrz na miejsce przyjechali przedstawiciele powiatu z wicestarostą Waldemarem Wrześniakiem oraz pracownicy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska na czele z Inspektorem Mirosławem Ganeckim.
- Poprosiłam, żeby pobrano do ponownego zbadania zarówno materiał z samochodów, jak i już wcześniej zwieziony. Dodatkowo zatrudnimy niezależne laboratorium, które wykona swoje badania i wówczas będziemy wiedzieć, czy rekultywacja odbywa się zgodnie z literą prawa i decyzjami wydanymi na to działanie przez marszałka województwa. Na dziś naszym zdaniem sytuacja nie jest jasna, stąd nie wykluczam też, że nie złożymy do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa – mówi Burmistrz Otynia.
Jutro, tj. w czwartek 14 maja w Starostwie Powiatowym w Nowej Soli odbędzie się spotkanie dotyczące przede wszystkim rozwiązania kwestii alternatywnego dojazdu na teren prowadzonych prac.
